Koktajl truskawkowy.
Uwielbiam truskawki. Mogłabym je jeść kilogramami. Pod każdą postacią. W koktajlu sprawdzają się same, ale też są cudownym dodatkiem do np. bananów. Taki koktajl jest dla mnie najlepszym sposobem na kolacje,ale także przekąskę czy deser. Tym bardziej przy takiej pogodzie jaka ostatnio nam towarzyszyła. Dzięki Bogu, jest już lepiej!
Tort.
Nie jest to może ciasto, które zazwyczaj piecze się w domu. Tort był i zawsze będzie podawany na różnego typu przyjęciach. I każdy zawsze się nim zajada. Są torty, które są albo przesadnie słodkie, albo za dużo w nich kremu. Jedyny tort, który w pełni mi smakował był właśnie na mojej komunii. W pozostałej reszcie zawsze mi coś nie pasowało. Jestem takim typem, że nie potrafię ścierpieć sztucznych rzeczy. A właśnie w tortach zazwyczaj jest tego pełno, choć zależy jak i kto go wykonuje. Moim zdaniem największą ich zaletą jest to, że nawet pomimo za dużej ilości kremu, czy zbyt dużej ilości sztucznych dodatków zawsze pięknie wyglądają! :)
Jutro, bądź pojutrze będą rzeczy upichcone dzisiaj w kuchni.
I zaczyna mi się to wszystko coraz bardziej podobać!


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz